Aktualności:

Kontakty Towarzystwa Regionalnego

  Z RTHZW skontaktował się czeski historyk dr Jan Kilian. Oto treść jego listu:

Dobrý den
Jsem český historik zabývající se obdobím třicetileté války. V současné době pracuji na životopise Martina Maxmiliána von der Goltz (1593-1653), který se s velkou pravděpodobností narodil v Walczi (Dt. Krone) nebo v Siemczyno (Heinrichsdorf). Mám ale jen velmi málo informací o jeho dětství, dospívání a především rodičích, jimiž byli Johann von der Goltz (+1626) a Ilse von Güntersberg (+ před 1603). Johan byl podle údajů starší literatury královským polským starostou a zemským soudcem ve Walczi. Nevíte, zda neexistuje nějaká polská či ještě německá literatura, která by o některém z obou znala nějaké podrobnosti? Stejně tak i nějaká literatura, která pojednává o Walczi na přelomu 16. a 17. století? Nevím ani to, za jakých okolností Martin Maxmilián von der Goltz ztratil Broczyno a Siemczyno, které získali nekatoličtí Goltzové, spojení se Švédy - Martin sloužil císaři, takže ta ztráta je pochopitelná. Pokud něco naleznete, můžete mi prosím poslat kopie mailem nebo poštou? Asi někdy v listopadu se do Walcze a okolí osobně chystá, abych goltzovské památky v regionu (Broczyno, Klebowiec, Siemczyno, Mielenko, Tuczno, Walcz...) navštívil. Možná mi můžete doporučit i nějaké další?
Předem moc děkuji za odpověď a srdečně zdravím.

Tłumaczenie listu:

Dzień dobry
Jestem czeskim historykiem zajmującym się okresem wojny trzydziestoletniej. Obecnie pracuję nad życiorysem Martina Maxmiliana von der Goltz (1593-1653), który z dużym prawdopodobieństwem urodził się w Wałczu lub Siemczynie. Mam tylko bardzo mało informacji o jego dzieciństwie, dorastaniu a przede wszystkim rodzicach, którymi byli Johann von der Goltz i Ilse von Güntersberg. Johann był wg źródeł starszej literatury królewskim starostą polskim i sędzią ziemskim w Wałczu. Nie wie pan, czy istnieje jakaś polska czy jeszcze niemiecka literatura, która by o którymś z nich znała jakieś szczegóły? Tak samo i jakaś literatura, która traktuje o Wałczu na przełomie XVI i XVII w.? […] Raczej jakoś w listopadzie wybieram się osobiście do Wałcza i okolic, aby pamiątki po Goltzach w rejonie (Broczyno, Kłębowiec, Siemczyno, Mielenko, Tuczno, Wałcz…) odwiedzić. Może mi pan polecić też jakieś inne?
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedź na list:

Dzień dobry
Na temat rodziny von Goltz pisał Ludwik Bąk w publikacji „Ziemia wałecka w dobie reformacji i kontrreformacji w XVI-XVIII w.” oraz Marcin Hlebionek („Obce rycerstwo i szlachta w ziemi wałeckiej od XIV do XVIII wieku”). Niestety nie posiadam informacji o dzieciństwie Martina Maximiliana von der Goltz. O historii Wałcza z przełomu XVI/XVII w. pisali m.in. Z. Boras, R. Walczak, A. Wędzki („Historia powiatu wałeckiego w zarysie”), F. Schulz („Geschichte des Kreises Deutsch-Krone”) oraz K. Ruprecht („Deutsch Krone Stadt und Kreis”). Warto dotrzeć do wałeckich ksiąg grodzkich, które znajdują się w Archiwum Państwowym w Poznaniu. To najważniejsze źródła do dziejów Wałcza i ziemi wałeckiej.
Jeśli będzie Pan w Wałczu proszę o kontakt.
Pozdrawiam
Przemysław Bartosik
- prezes Regionalnego Towarzystwa Historycznego Ziemi Wałeckiej
strona internetowa Towarzystwa: www.rthzw.cal.pl
adres siedziby Towarzystwa:
Zespół Szkół nr 1 w Wałczu
ul. Kilińszczaków 59
78-600 Wałcz

Dodano: 23-09-2009

Uroczystości rocznicowe

  17 września odbyły się w Wałczu uroczystości związane z 70. rocznicą agresji ZSRR na Polskę oraz 81. rocznicą powstania Związku Sybiraków. Po mszy św. w kościele p.w. św. Mikołaja poczty sztandarowe organizacji społecznych i kombatanckich oraz szkół i instytucji przemaszerowały pod pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego. Po apelu poległych wieniec pod pomnikiem złożyli również członkowie Regionalnego Towarzystwa Historycznego Ziemi Wałeckiej.

Dodano: 20-09-2009

70 rocznica Wybuchu II Wojny Światowej

  Po traktacie wersalskim teren Rzeszy Niemieckiej podzielono na siedem okręgów wojskowych. Dowództwo drugiego okręgu wojskowego mieściło się w Szczecinie. Okręg ten obejmował pruską prowincję Pomorze Zachodnie, w tym pięć powiatów Marchii Granicznej Poznań-Prusy Zachodnie (m.in. Deutsch Krone). Po roku 1933 w Wałczu rozpoczęto budowę koszar wojskowych, natomiast w przededniu II wojny światowej utworzono tutaj dowództwo rejonu ochrony pogranicza (Grenzschutzabschnitts-Kommando 2). Powiat wałecki stał się tym samym bazą wypadową do agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku. 1 września mija 70 lat od tamtych wydarzeń.
  Jak wynika ze sprawozdań wywiadu polskiego, w pierwszej połowie kwietnia 1939 roku nie występowały jeszcze w rejonach nadgranicznych ruchy wojsk. Nie stwierdzono bynajmniej nasilonych ruchów Wehrmachtu. O takiej sytuacji meldowano do ekspozytury Oddziału II nr 3 w Bydgoszczy w dniu 12 kwietnia z trasy Piła, Jastrowie, Wałcz. Jednakże już w drugiej połowie kwietnia rozpoczęły się systematyczne przerzuty jednostek Wehrmachtu (głównie zmotoryzowanych i pancernych) w kierunku polskiej granicy. Potężnym ośrodkiem koncentracyjnym był poligon w Bornem Sulinowie. Przybyły tam oddziały 2, 13, 20 i 32 zmotoryzowanych dywizji piechoty. Silne zgrupowania wojsk hitlerowskich miały miejsce w sierpniu w rejonie Wałcza. Przy głównych arteriach drogowych i kolejowych organizowano specjalne magazyny paliwa i sprzętu wojskowego. W terenie na skrzyżowaniach dróg znakowano olbrzymimi tablicami osie do marszów koncentracyjnych. Śladem tych drogowskazów prowadziła szosa z Berlina przez Frankfurt nad Odrą do rejonu Piły. Wg meldunku z 25 sierpnia, w Krzyżu wyładowano batalion piechoty, zaś na zamku Schulzenbruch (pn. Wieleń) kwaterował się nie rozpoznany oddział piechoty. Straż graniczna meldowała: „W Schneidemühl (Pile) znajduje się nie rozpoznany bliżej oddział kawalerii. 22 i 23 sierpnia widziano dwa transporty z artylerią ciężką i samochodami, jadące w kierunku Kreuz (Krzyża). W miejscowościach Roslasin i Poppow znajduje się po plutonie Grenzschutz”.
  Przygotowania do agresji na Polskę spowodowały nasilenie antypolskiej działalności dywersyjnej. Wyraźną aktywność przejawiał wywiad wojskowy i służba bezpieczeństwa. W ramach przygotowań do dywersji w Polsce znalazły się również masowe ucieczki do Rzeszy Niemców, zamieszkujących tereny polskie. W wyniku tej akcji, rozpoczętej na wiosnę 1939 roku, władze hitlerowskie uzyskały szereg ważnych informacji o stosunkach panujących na polskich obszarach nadgranicznych. Księgowy H. Schulz z młyna hrabiego Limburg-Stierum w Łobżenicy pisał w odniesieniu do 1939 roku: „...razem z hrabią uciekliśmy do Złotowa, gdzie pracowałem w Landratsamcie do 1 września. Udało mi się zdobyć bliższe wiadomości na temat umocnień granicznych wykonywanych przez Polaków, o materiałach wybudowanych założonych przy mostach, o nadzorze nad niemieckimi abonentami telefonów itd. W związku z umocnieniami sporządziłem rysunki, które hrabia po naszej ucieczce do Złotowa przekazał kompetentnemu oficerowi Wehrmachtu”. Podobne informacje o rozmieszczeniu polskich wojsk nad granicą przekazał władzom niemieckim Gerhard Busse, który uciekł ze wsi Welkowice w pow. Czarnków przepływając Noteć.
  Równocześnie z przygotowaniami militarnymi przygotowano w ramach planu Fall Weiss aparat administracyjny i polityczny dla bezpośredniego zaplecza frontu oraz dla terenów, jakie zamierzano podbić. Aparat ten wkroczył do akcji już 26 sierpnia, w dniu tym w oparciu o hitlerowską ustawę o obronie państwa z 21 maja 1935 roku uzupełnioną 4 września 1938, pełnię władzy nad uznanymi za obszar działań wojennych wschodnimi prowincjami Rzeszy objął gen. W. v. Brauchitsch. Za obszar działań wojennych uznano wówczas m.in. powiat wałecki. Pełnię władzy w rejencji pilskiej przejął dowódca 4 armii gen. Günther von Kluge. Jednym z dowódców walczących w składzie 4 armii niemieckiej stacjonującej w rejonie Bornego Sulinowa był generał Heinz Guderian, dowódca 19 Korpusu Pancernego.
  1 września 1939 roku o godz. 4.45 oddziały hitlerowskiego Wehrmachtu podjęły agresywne działania przeciw Polsce. Dwie grupy armii: „Północ” i „Południe”, atakujące z Pomorza Zachodniego, Prus Wschodnich i Śląska, otrzymały zadanie gwałtownego zepchnięcia, okrążenia i zniszczenia głównych sił polskich, znajdujących się na zachodnim brzegu Wisły. Zgodnie z założeniami wojska 4 armii zaatakowały o świcie 1 września zgrupowanie polskiej armii „Pomorze”. Mimo zaciętej obrony polskiej oddziały niemieckie posuwały się szybko w głąb „Korytarza”. Przebieg działań obserwował z Pomorza Zachodniego Adolf Hitler. W dniu 4 IX podjął on pierwszą podróż inspekcyjną z Połczyna Zdroju do rejonu Świecie-Chełmno, po czym powrócił na poligon w Bornem Sulinowie.
  Do najcięższej bitwy w całej kampanii wrześniowej doszło 9 września, gdy wycofująca się z Wielkopolski armia „Poznań” gen. Kutrzeby połączyła się w rejonie Kutna z armią „Pomorze” gen. Bortnowskiego. Dzień później generał Kutrzeba uderzył z linii Bzury, zniszczył stojącą w rejonie Łęczycy niemiecką dywizję i śpieszące jej na pomoc inne jednostki niemieckie i 13 września dotarł do przedmieść Łodzi. Wobec kontrakcji poważnych sił niemieckich zawrócił pod Kutno i 15 września razem z Bortnowskim uderzył w rejonie Sochaczewa, by przebić się do Warszawy i następnego dnia z częścią sił dojść do stolicy. Reszta pozostałych sił dowodzona przez generała Bortnowskiego została 17 września rozgromiona i wzięta do niewoli.
  Za posuwającą się w głąb Polski 4 armią ruszyły z Pomorza Zachodniego całe grupy działaczy hitlerowskich, mających uczestniczyć w akcji pacyfikacyjnej głównie na północy. Celem tej akcji było jak najszybsze przekształcenie polskiego Pomorza Gdańskiego w niemieckie Westpreussen, a Wielkopolski w niemiecki Watherland. W połowie października 1939 roku pacyfikacja północnych ziem polskich wychodząca z Pomorza Zachodniego dobiegła końca. Wówczas gauleiter Schwede-Coburg wypowiedział w czasie uroczystości wodowania w szczecińskiej stoczni statku „Marienburg” następujące słowa: „[...] Obecnie Führer zmienił nieznośną dla narodu niemieckiego sytuację na wschodniej granicy. Dumny Wehrmacht swym wspaniałym zbrojnym czynem rozbił bezczelnego polskiego intruza i na zawsze zabezpieczył niemiecką przestrzeń życiową [...]”.
  Jesienią 1939 r. na terenie powiatu wałeckiego pojawiły się ulotki, których treść potępiała rządy hitlerowskie i nawoływała do oporu. Bawiący na urlopie u rodziny w Brzeźnicy żołnierz niemiecki Józef Ruchowski zwierzał się w czasie rozmowy: „[...] My nie chcemy wojny. Ci, którzy jej chcą to są tępogłowi (Dickköpfe). Wojnę rozpętali przywódcy, którzy siedzą w Berlinie. Nasz naród a także Anglia wojny nie chcą. Chce jej nasz rząd. Gotów jestem w każdej chwili rzucić ten mundur [...]”.

Przemysław Bartosik

Dodano: 31-08-2009

Pamięć o wojsku

  15 sierpnia obchodzimy Dzień Wojska Polskiego. Z tej okazji w dzisiejszym numerze "Faktów Wałeckich" (Nr 32/38 2009) zamieszczony został artykuł autorstwa Przemysława Bartosika pt. "Kto miał rację: Przymanowski, czy Kokowski?". Celem artykułu jest ukazanie przebiegu organizowanych uroczystości rocznicowych, związanych z walkami I Armii Wojska Polskiego o Wał Pomorski w 1945 r. Druga część tekstu dotyczy koncepcji zagospodarowania umocnień Wału Pomorskiego w rejonie Wałcza oraz Cmentarza Wojennego na Bukowinie, w oparciu o relacje pomiędzy płk. Januszem Przymanowskim z Warszawy, a Bernardem Kokowskim z Wałcza.

Dodano: 11-08-2009

Rocznica wyborów 4 czerwca

 

  W kwietniu 1989 roku szykowano się do kampanii wyborczej. Kampania "solidarnościowa" była groźna dla komunistów, w której mniej miejsca poświęcono sprawom gospodarczym i hasłom rewindykacyjnym, a koncentrowano się na opisie i demaskacji despotycznego charakteru rządów i podkreślono zależność PRL od Wielkiego Brata. Bitwa o świadomość społeczną, a w szczególności świadomość historyczną, była już zresztą przegrana przez PZPR, która notorycznie nie nadążała ze swoimi inicjatywami. Wśród członków PZPR wielu było zdecydowanych głosować za "Solidarnością". Wszyscy kandydaci Komitetu Obywatelskiego reklamowali się afiszami, na których występowali w towarzystwie Wałęsy. "Drużyna Wałęsy" - była wspólnym sloganem.

  Wybory do Sejmu X Kadencji (tzw. "konraktowego") i do Senatu I Kadencji odbyły się 4 i 18 czerwca 1989 roku. Zostały przeprowadzone na podstawie nowej ordynacji wyborczej uchwalonej przez Sejm zgodnie z "kontraktem okrągłego stołu". W czasie I tury wyborów (4 VI), przy frekwencji ok. 62 %, kandydaci "Solidarności" zdobyli 252 na 261 przewidzianych dla nich mandatów...

Więcej o czerwcowych wyborach w 1989 roku można przeczytać w publikacji autorstwa Przemysława Bartosika pt. "Czas przełomu. Rzecz o transformacji polityczno-ustrojowej w Wałczu po 1989 roku (Wałcz 2005).

Dodano: 04-06-2009

1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  
19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  
35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  45  46  47  48  49  50  
51  52  53  54  55  56  57  58  
  Program działania  |   Struktura  |   Kontakt  
Copyright © RTHZW - WAŁCZ 2008-2018
Projekt i wykonanie: