Aktualności:

Nowości regionalne

Dodano: 05-11-2017

Proces z wałeckim proboszczem

  Polskie sądownictwo w Rzeczypospolitej szlacheckiej było powolne w działaniu, na wymiar sprawiedliwości trzeba było czekać nawet kilkanaście lat. Ten stan rzeczy zmienił się nieco na lepsze dopiero, kiedy Stefan Batory powołał tzw. Trybunał Koronny w Piotrkowie (Trybunalskim). Do sporów dochodziło często między władzą duchowną a świecką. Procesom nie było końca. Taki wypadek zdarzył się również w Wałczu.
  W 1602 r. doszło do poważnego sporu między burmistrzem i mieszczaństwem z jednej strony, a proboszczem z drugiej. Chodziło o dziesięciny, które wałecki proboszcz pragnął pobierać z pół mieszczan wałeckich. Burmistrz Wałcza jak i mieszczanie stali na stanowisku, że z miejskich pól nic się księdzu nie należy, gdyż dokument lokacyjny miasta z roku 1303 o tych daninach nie wspomina. Sporne okazały się również zarzuty mieszczan, że proboszcz wałecki nie ponosi żadnych „ciężarów” na rzecz miasta – nie płaci żadnych podatków, i to pomimo, że w ostatnich latach nabył kilka nowych pól i stał się właścicielem znacznego majątku ziemskiego. Samych owiec hodował ok. 500 sztuk. A z konstytucji sejmowych wynikało, że każdy duchowny nabywszy majątek ziemski na własny użytek, winien ponosić również pewne „ciężary” podatkowe.
  Proces toczył się przez całą pierwszą połowę XVII wieku i zataczał coraz szersze kręgi. Nie mogąc dojść sprawiedliwości w sądzie starościńskim, wnieśli wałczanie skargę przed sąd biskupi do Poznania, a następnie do Warszawy. Proboszczem w Wałczu w tym czasie był Jan Mintzemberg, który zarządzał również probostwem w Dobinie. Pomimo otrzymania na czas pozwu od swoich zwierzchników kościelnych, Mintzemberg nie raczył zjawić się w Warszawie, gdzie głównym sędzią został biskup poznański Stanisław Witwicki.
  Efektem zlekceważenia polecenia było pismo do „wszystkich czcigodnych i wielebnych proboszczy, wikariuszy oraz zakonników i kleryków, jak również kierowników szkół i innych sług Kościoła”, aby pod karą ekskomuniki donieśli proboszczowi wałeckiemu o zawieszeniu go w czynnościach duchownego za niestawienie się przed sądem. Proboszcz w ciągu 20. dni miał zadowolić żądania magistratu. Ze skargi Piotra ze Strączna dowiadujemy się, że: „W dniu 2 stycznia 1694 roku, rano jako dzwonnik kościoła parafialnego w Wałczu, poszedłem do przewielebnego proboszcza Jana Kazimierza Mintzemberga, aby mu doręczyć pismo biskupie. Spotkałem go właśnie jak wychodził ze swego domu. Natychmiast przystąpiłem do wykonania poleconego mi rozkazu i stojąc we drzwiach zacząłem odczytywać odpis biskupiego wyroku, lecz nie dokończyłem, gdy pleban chwycił mnie swymi szorstkimi rękoma za szyję i trzymając jedną ręką za szyję, drugą okładał mnie trzciną oprawioną u dołu w żelazo. Wykrzykiwał się przy tem z wściekłości i zgrzytał zębami. Całe szczęście, że trzcina nie miała żelaznego zakończenia, bo inaczej bijąc mnie po klatce piersiowej zabiłby mnie na śmierć, za to, że spełniłem swój obowiązek. Skoro się wyrwałem z jego straszliwych rąk, zdążyłem tylko rzucić mu pod próg nieszczęsny wyrok i pośpiesznie uciekłem, mając ranę na szyi na długość jednego palca”.

  10 stycznia 1695 r. ksiądz biskup sufragan poznański Hieronim Wierzbowski, przy pomocy kanonika Stanisława Łukowskiego i Wojciecha Padniewskiego doprowadził do ugody pomiędzy wałeckim magistratem a proboszczem. Przed sądem konsystorialnym w Poznaniu proboszcz „dobrowolnie i bez żadnego przymusu zrzekł się pretensji do dziesięcin z gruntów miejskich”. Magistrat ze swej strony oświadczył gotowość dodania proboszczowi obok 8 łanów, jakie przywilej lokacyjny dla proboszcza ustanawiał, dalszych 5 i pół łana z roli miejskiej, aby z dochodów tej ziemi mógł proboszcz pokryć koszta związane z utrzymaniem służby kościelnej, zakupem wosku, wina mszalnego, a także remontów kościelnych budynków. Magistrat zastrzegł obecnemu plebanowi i wszystkim jego kanonicznie wprowadzonym następcom, odsetki od 100 złp. kapitału w wysokości 7 procent.
  Obie strony przyrzekły w pełni szanować postanowienia niniejszej umowy we wszystkich punktach. Do księgi sądowej Konsystorza w Poznaniu podpisy swe złożyli m.in.: Jan Kazimierz Mintzemberg, Michał Lamm – burmistrz wałecki, Stanisław Łukowski – kanonik poznański, Wojciech Padniewski – kanonik poznański oraz Antoni Dziurkiewicz.

dr Przemysław Bartosik

PS. Opracowano na podstawie badań prof. Zygmunta Borasa. Na zdjęciu rękopis z 1603 r., źródło: Archiwum Państwowe w Szczecinie, zespół: Kirchengemeinde Deutsch Krone (Gmina kościelna w Wałczu 1603-1797).

Dodano: 05-11-2017

Dzień Edukacji Narodowej


  W Wałeckim Centrum Kultury odbyła się 13 października 2017 r. powiatowa Gala Dnia Edukacji Narodowej. Za "szczególne osiągnięcia w pracy dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej" Zachodniopomorski Kurator Oświaty przyznał nagrodę Przemysławowi Bartosikowi, nauczycielowi Zespołu Szkół nr 1 w Wałczu. Nagrodę wręczył p. Robert Stępień - zastępca Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty.

Dodano: 16-10-2017

Wycieczka do Warszawy

  Dnia 6 października 2017 r. członkowie RTHZW odwiedzili m.in. Bazylikę Archikatedralną św. Jana Chrzciciela w Warszawie.

Dodano: 07-10-2017

Nowości regionalne

Dodano: 01-10-2017

1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  
19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  
35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  45  46  47  48  49  50  
51  52  53  
  Program działania  |   Struktura  |   Kontakt  
Copyright © RTHZW - WAŁCZ 2008-2017
Projekt i wykonanie: