Aktualności:

36. rocznica podpisania porozumień sierpniowych
Dodano: 30-08-2016

Kwerendy archiwalne

  Dnia 26 sierpnia 2016 r. prezes RTHZW dr Przemysław Bartosik przebywał w Archiwum Państwowym w Szczecinie. Na zdjęciu pracownia naukowa im. Profesora Henryka Lesińskiego, w której istnieje możliwość udostępniania wybranych archiwaliów.

Dodano: 26-08-2016

Rzeka Drawa

  Drawa jest lewobrzeżnym dopływem Noteci, mającym ok. 200 km długości. Charakter rzeki jest bardzo zróżnicowany: od leniwych odcinków w szerokiej dolinie (np. Prostynia-Rościn), po fragmenty o dużym spadku i bystrym prądzie. Bardzo interesująca przyroda – zróżnicowanie charakteru cieku odzwierciedla się w zróżnicowaniu roślinności wodnej i fauny ryb. W rzece żyje ok. 30 gatunków ryb. Najpospolitsze to m.in. płoć, okoń, kleń, piekielnica i miętus. W rzece żyją także związane z czystymi wodami: krasnorost Hildenbrandtia rivularis (czerwony nalot na podwodnych kamieniach), gąbki i mszywioły, na płytkich rozlewiskach podwodne łąki włosieniczników, jeżogłówek i rdestnic. Jako szlak żeglugowy rzeka była używana od XIV w. Już w 1662 r. umacniano brzegi, oczyszczano rzekę z pni i pogłębiano ją na dawnych brodach. W 1700 r. wożono rzeką miód z Drawska do Frankfurtu. W 1708 r. powstał projekt szlaku żeglugowego Drawa-Rega, istniały też plany połączenia kanałem Drawy z Iną. Od XVIII w. rzeka była wykorzystywana na szeroką skalę jako szlak spławu drewna pozyskiwanego z lasów Puszczy Drawskiej...

tekst i zdjęcia: P. Bartosik

 

Dodano: 25-08-2016

Wybrane zagadnienia z historii najnowszej powiatu wałeckiego

1 maja…

  Dzień 1 maja był jednym z ważniejszych świąt, oficjalnie obchodzonym w PRL. W obchody „święta pracy” angażowano niemal całe społeczeństwo. Pochodom i akademiom organizowanym tego dnia towarzyszył przymus. Odmowa udziału w uroczystościach niosła za sobą daleko idące konsekwencje. „Święto pracy” organizowano na wzór sowiecki. Rytuał charakteryzował się nieznośną pompą, masowością, przesadną planowością, aż do najdrobniejszych szczegółów. Narzucony przez władze komunistyczne model obchodzenia święta oznaczał nachalną ideologizację. Uroczystość wymagała odpowiedniej oprawy. Przygotowania do obchodów rozpoczynały się zazwyczaj tydzień wcześniej. Najmłodszymi uczestnikami imprezy były dzieci i młodzież. W 1948 r. obchody święta uzyskały specjalną nazwę i szczególnie uroczystą oprawę. Sposób narzucenia tych uroczystości został narzucony przez władze szkolne „Okólnikiem 42 z dnia 20.IV.1948 w sprawie obchodu święta 1 Maja”. Młodzież wałeckiego gimnazjum musiała 30 kwietnia urządzić akademię, a 1 maja wziąć udział w pochodzie. Na radzie pedagogicznej 24 kwietnia 1948 r. wyłoniono zespół odpowiedzialny za przygotowanie akademii. Dalszym ciągiem obchodów pierwszomajowych były tzw. Biegi Narodowe, które w gimnazjum przygotował nauczyciel wychowania fizycznego.
  Na podstawie sprawozdania kierownika Referatu Społeczno-Politycznego Starostwa Powiatowego w Wałczu wiadomo, iż w 1948 r. największą aktywność w przygotowaniu uroczystości przejawiała Polska Partia Robotnicza i Polska Partia Socjalistyczna. W pierwszej kolejności zajęto się przygotowaniem transparentów i haseł oraz dekoracją poszczególnych instytucji i obiektów publicznych. Najefektowniej udekorowano gmach Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Wałczu. Na oknach budynków zamieszczono plakietki z napisem „1 Maja święto jedności” i „Razem zbudujemy zjednoczoną partię klasy robotniczej”. Wałeckie afisze propagandowe nawoływały do „stworzenia wspólnego frontu robotniczego w walce z zakusami imperializmu”. Na placu przy gmachu starostwa ustawiono trybunę, otoczono ją masztami sztandarowymi.
  Obchody 1 maja rozpoczęto zbiórką wszystkich organizacji społeczno-politycznych na Placu Wolności. Po licznych przemówieniach zasłużeni przodownicy pracy otrzymali „Gryfa”. Podczas pochodu delegacji ulicami miasta, orkiestra dęta odegrała „Czerwony Sztandar” i „Internacjonał”. W trakcie uroczystości otwarto ogródek „Jordanowski”. 5-tysięczny pochód zamykała kolumna traktorowa. O godzinie 14 rozpoczęła się uroczysta akademia w kinie „Tęcza”. Referat wygłosił przedstawiciel „Osadnika”. W kolejnych przemówieniach członkowie powołanego „Prezydium Akademii” zobrazowali znaczenie ideologiczne święta oraz „walkę klasy robotniczej z klasą wyzyskiwaczy”. Następnie wynagrodzono przodowników pracy pieniędzmi, odzieżą oraz produktami żywnościowymi. W dalszej części spotkania odbyła się część artystyczna. W przedstawieniu wzięli udział członkowie Związku Walki Młodych oraz innych organizacji młodzieżowych. Występowi przygrywała orkiestra dęta.
  W 1949 r. w defiladzie pierwszomajowej najliczniej zaprezentowało się wałeckie wojsko. W ramach uroczystości odbyła się zabawa ludowa. Powszechna Spółdzielnia Spożywców zorganizowała ruchome bufety w mieście. Starosta wałecki podsumował imprezę w następujący sposób: „Widać było duży postęp i wysiłek miejscowego czynnika partyjnego w stosunku do lat ubiegłych, do tego stopnia, że Święto Pracy dawało wyraz spontanicznego zrozumienia przez ogół społeczeństwa zaszłych zmian w ustroju społecznym”.
  Nad zabezpieczeniem obchodów czuwał Urząd Bezpieczeństwa, Milicja Obywatelska, ORMO i „straże porządkowe” złożone z członków partii. Szczególną uwagę UB poświęcało zachowaniu duchowieństwa. Próbowano zwłaszcza zminimalizować obchody religijne Bożego Ciała. Procesje w dniach 1–3 maja miały zastąpić pokazy orkiestr dętych, defilady, uliczne kiermasze. Biuro Polityczne KC PZPR zadecydowało, że władze samorządowe w żadnym przypadku nie powinny brać udziału w tych uroczystościach. Zakazy partyjne nie były jednak respektowane. Wśród mieszkańców Wałcza w procesji Bożego Ciała można było zauważyć urzędników administracyjnych i członków partii. W 1960 r. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Wałczu nie wyraziło zgody na procesję Bożego Ciała, zaplanowaną dla parafii wałeckiej św. Mikołaja na dzień 1 maja.

Agentura na tropie…

  Zadaniem Służby Bezpieczeństwa (SB) była m.in. ochrona systemu komunistycznego wewnątrz kraju, realizowana poprzez kontrolowanie i przenikanie do wszystkich struktur życia społecznego. Na podstawie archiwalnych dokumentów prześledźmy działalność wałeckiego kontrwywiadu w ramach pionu II SB.
  Na mocy ustawy z 13 listopada 1956 r. „O zmianie organizacji naczelnych organów administracji publicznej w zakresie bezpieczeństwa publicznego” reorganizacja organów bezpieczeństwa zakładała przejęcie przez MSW całego majątku byłego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Publicznego. Nakazywała też włączenie w zakres kompetencji ministra spraw wewnętrznych „sprawy ochrony ustroju ludowo-demokratycznego ustalonego w Konstytucji PRL i interesów Państwa przed wrogą działalnością szpiegowską i terrorystyczną”. W 1957 r. w skład jednostek SB wchodził m.in. Departament II MSW (ds. kontrwywiadu), składający się z jedenastu wydziałów. Np. Wydział I odpowiedzialny był za działania przeciwko organizacjom wywiadowczym USA, Wydział V natomiast zajmował się rozpracowywaniem działalności wywiadowczej ukraińskich ośrodków emigracyjnych.
  Zachowały się dwie charakterystyki kontrwywiadowcze z 1958 r., sporządzone przez ówczesne organa bezpieczeństwa. Notatki dotyczą ogólnej sytuacji w powiecie wałeckim oraz terenu przylegającego do poligonu radzieckiego w Kłominie (ros. Grodek) koło Sypniewa. Powiat wałecki zamieszkiwało wówczas ok. 3 tys. Ukraińców, przesiedlonych w 1947 r. w ramach akcji „W”. Ludność ukraińską rozmieszczono m.in. w Nadarzycach, Mirosławcu i Mielęcinie. Na terenie powiatu znajdowało się również kilkunastu Niemców, pracujących przeważnie w pobliskich PGR-ach. W raporcie odnotowuje się także kilkudziesięciu autochtonów. Pozostali mieszkańcy to Polacy, którzy przybyli po wojnie z różnych stron Polski oraz z zachodniej Białorusi i Ukrainy. Gospodarkę określono w raporcie jako „wybitnie” rolniczą, funkcjonującą w oparciu o kilka zakładów pracy, m.in. suszarnię owoców, cegielnię, 2 POM-y oraz 5 tartaków. W okolicy zlokalizowano różne obiekty wojskowe, m.in. lotniska i poligony.
  Teren poligonu radzieckiego w Grodku w odległości kilku kilometrów graniczył z Sypniewem, kolonią Sypniewo, Sypniewkiem oraz Nadarzycami. Sypniewo w przeważającej części zamieszkiwane było przez ludność z terenów wschodnich i południowych. W miejscowości prowadzono sprawę ewidencyjno-obserwacyjną na księdza oraz byłego członka Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Raport informował również o kontaktach handlowych miejscowej ludności z żołnierzami radzieckimi. Chodziło o sprzedaż butów, zegarków, aparatów radiowych oraz motocykli. Odnotowano także ubój świń przez żołnierzy w miejscowej masarni. W Sypniewie pozyskano informatora o pseudonimie „Gwiazda”. Posiadano również kilka poufnych kontaktów. W Nadarzycach donosili informatorzy o pseudonimach „Wróbel” i „Genek”. Pomocą służył także… leśniczy.
  W sprawie na figuranta M.J. – byłego członka UPA stwierdzono, iż R.W. – przedwojenny kolega figuranta, pod koniec 1957 r. jako repatriant przybył z USA do Lwowa. Z chwilą otrzymania niniejszej wiadomości, M.J. rozpoczął starania o zezwolenie na wyjazd do Lwowa. Szczegółowe informacje o koledze figuranta dostarczono do radzieckiej jednostki wojskowej, która z kolei poinformowała lwowską bezpiekę. Niebawem odebrano wiadomość, iż R.W. podejrzewany jest o współpracę z wywiadem amerykańskim. Na terenie gromady Nadarzyce prowadzono w omawianym okresie 5 spraw operacyjnych przeciwko byłym członkom UPA. Planowano w tym celu przeniknąć m.in. do Kół Ukraińskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego, działających w Mirosławcu, Nadarzycach, Szwecji i Sypniewie.
  W 1959 roku prowadzono sprawę o kryptonimie „Ziomkowie”. Kontrolowano m.in. korespondencję listowną oraz kontakty zagraniczne mieszkańca Wałcza. Z bezpieką współpracowali informatorzy o pseudonimach „Franek” i „Zbigniew”. W sprawie o kryptonimie „Szuler” rozpracowywano figuranta K.K., który planował ucieczkę do Szwecji. Wiadomości dostarczał informator ps. „Marek”. Na figuranta M.H. z Londynu przybyłego do Wałcza, założono sprawę o kryptonimie „Wyspiarze”. Anglika obserwował informator o pseudonimie „Szczepan”. Inne sprawy jakie wówczas realizowano to „Hodowcy” i „Łącznik”. W powiecie wałeckim przebywało w sumie ok. 10 cudzoziemców, m.in. trzech z Kanady i jeden z Argentyny.
  W 1960 roku pozyskano do współpracy informatora ps. „Lena”. Była to kobieta, nieźle posługująca się językiem niemieckim. Kontaktowała się ze znajomymi z RFN oraz Francji. Czytamy o niej: „Informator za granicą nie przebywał. Zwerbowany został do kontrolowania i wychwytywania sygnałów o szpiegowskiej działalności w środowisku jakim przebywa, a pozostającego w naszym zainteresowaniu w rozpracowaniach problemowych krypt. „Żurawie” i „Turysta”. W 1961 roku tajny współpracownik ps. „Walek” donosił, iż pozostaje w ścisłym kontakcie z autochtonem z Hanek. Figurant planował wyjazd do Berlina Zachodniego.
  W 1962 roku założono sprawę na figuranta „PA” o kryptonimie „Weteran”. Z uzyskanych materiałów wynikało, że niejaki „PA” zmarł w 1945 r. na gruźlicę. Danymi personalnymi zmarłego posługiwał się pracownik leśny ze Strzalin. Podejrzewano, że figurant w okresie wojny był niemieckim żandarmem, uczestniczącym w masowych łapankach ludności polskiej. W wyniku szeregu czynności operacyjnych udało się zidentyfikować prawdziwą tożsamość figuranta. Wyjaśniono również, iż trudnił się podczas wojny nielegalnym handlem. Jego ucieczka z aresztu Milicji Obywatelskiej była prawdopodobnie powodem wyrobienia sobie fałszywych dokumentów.
  Na terenie powiatu wałeckiego inwigilowano również rodzinę „Z”, utrzymującą korespondencję z działaczem „Ziomkostwa Wałczan” z RFN. Donosił w tej sprawie tajny współpracownik o pseudonimie „Ada”. Figurant „Z” prowadził rozmowy z „Adą” wyłącznie w języku niemieckim, wypowiadając się negatywnie o Związku Radzieckim. W 1964 roku uzyskano informacje, jakoby wywiad RFN próbował zwerbować do współpracy mieszkankę powiatu wałeckiego. W czasie pobytu w RFN wypytywano ją o jednostki wojskowe stacjonujące w Wałczu oraz okoliczne obiekty gospodarcze. Za współpracę figurantka miała otrzymać od niejakiego „R” 200 DM. Z bezpieką współpracował w tej sprawie tajny współpracownik o pseudonimie „Błyskawica”.
  W 1965 r. PGR Jabłonkowo odwiedził pewien mieszkaniec USA. Ustalono, że przez 5 miesięcy przemieszczał się „Syreną” po Polsce, nawiązując przy okazji różne kontakty. „Syrenę” zostawił przed wyjazdem u swojej ciotki. Jego pobyt w Jabłonkowie miała wyjaśnić grupa terenowa Wydziału II.
  W 1966 r. przebywało w powiecie wałeckim 68 cudzoziemców, m.in. z Francji, Wielkiej Brytanii, Kanady, USA, Holandii i Norwegii. Przez 2 tygodnie w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich na Bukowinie trenowało 12 włoskich sportowców. Wyniki kontroli operacyjnej nie wykazały zainteresowania cudzoziemców sprawami stanowiącymi tajemnicę państwową bądź wojskową.
  W 1970 r. obserwowano dyplomatów przebywających w Jednostce Wojsk Lotniczych w Mirosławcu. Kontrolowano delegacje z Finlandii, Szwecji, Anglii, Japonii i Finlandii. Zagadkowe okazały się również częste przyjazdy myśliwego z Austrii. W rozmowie z mieszkańcami naszego regionu myśliwy wypytywał o samoloty i wojsko, przebywające wówczas na ćwiczeniach w okolicy. Strzały żołnierzy płoszyły Austriakowi byki…

W trosce o wiedzę i partię

  W 1973 roku PZPR założyła Robotniczą Spółdzielnię Wydawniczą „Prasa-Książka-Ruch”, która z czasem stała się największym koncernem prasowym w Europie Środkowo-Wschodniej. RSW wydawała również kalendarze, pocztówki, reprodukcje dzieł sztuki, płyty oraz kasety z muzyką i wideo. Działalnością kolportażową zajmowało się Przedsiębiorstwo Kolportażowe „Ruch”. Prezentujemy historię Przedsiębiorstwa Upowszechniania Prasy i Książki w Wałczu z lat 80-tych.
  Uchwałą Sekretariatu KC PPR 25 kwietnia 1947 roku powstała Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza „Prasa”. Taką spółdzielnię założono wkrótce w naszym regionie. Przy Powiatowej Radzie Narodowej w Wałczu powołano Sekcję Propagandową Obywatelskiego Komitetu „Tygodnika Oświaty, Książki i Prasy”. Przedsiębiorstwo działało na rynku wydawniczym przez 26 lat. W 1973 roku RSW „Prasa” przejęła majątek Centrali Zjednoczenia „Ruch” i przedsiębiorstw zgrupowanych w Zjednoczeniu oraz działalność wydawniczą prowadzoną przez Spółdzielnię Wydawniczą „Książka i Wiedza”. W takich okolicznościach powstała RSW „Prasa-Książka-Ruch".
  Działalność wałeckiego przedsiębiorstwa możemy odtworzyć na podstawie zachowanej dokumentacji z lat 80-tych. Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza „P-K-R” w Wałczu podlegała organizacyjnie pod Oddział Wojewódzki w Pile z siedzibą w Chodzieży. Instytucja działała na terenie Wałcza, Człopy, Jastrowia, Tuczna, Mirosławca, Krajenki, Złotowa, Okonka, Szydłowa, Zakrzewa, Lipki, Tarnówki i Trzcianki. Funkcjonowanie zakładu opierało się na kolportażu prasy krajowej i zagranicznej, książek, prowadzeniu klubów w celu upowszechniania wiedzy społeczno-politycznej, propagowania czytelnictwa oraz organizowaniu i prowadzeniu działalności w dziedzinie handlu wewnętrznego.
  W omawianym okresie istniały w powiecie wałeckim 143 punkty sprzedaży (102 kioski, 37 klubów, 4 sklepy). Zatrudniano 150 sprzedawców. Przy wałeckim zakładzie swoją działalność prowadziły Podstawowa Organizacja Partyjna (POP), koło Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej (ZSMP) oraz Niezależny Samorządny Związek Zawodowy (NSZZ). Na zebraniach POP poruszano tematykę gospodarczą zakładu, dyskutowano również nad aktualnymi problemami życia politycznego kraju. Członkowie ZSMP uczestniczyli w „Olimpiadach Wiedzy Społeczno-Politycznej”, prowadzili również kiermasze z okazji świąt państwowych. Z okazji „Miesiąca Prasy i Książki Rolniczej” oraz „Dni Kultury, Oświaty, Książki i Prasy” organizowano sprzedaż wydawnictw na obozach i koloniach letnich. Do zakładowego NSZZ należało wówczas 135 osób.
  Ofertę wydawniczą skoncentrowano w głównej mierze na środowisko wiejskie. W tym celu podnoszono czytelnictwo z zakresu literatury społeczno-politycznej i fachowo-rolniczej, zwiększano również nakład książek z zakresu literatury młodzieżowej, pięknej i podróżniczo-przyrodniczej. Poprzez „propagandę wizualną” kluby wiejskie zaopatrzono w wydawnictwa krajoznawcze promujące osiągnięcia PRL oraz wydawnictwa okolicznościowe prezentujące grafikę i malarstwo. Powodzeniem cieszyły się również wydawnictwa turystyczno-krajoznawcze jak plany, mapy, przewodniki i foldery.
  Za rozprowadzanie materiałów odpowiedzialny był Dział Obrotu Towarowego, który nie posiadał prawa bezpośredniego zakupu towarów. Otrzymywano go z przydziału z Chodzieży i Poznania. Towar tranzytowy (papierosy, mydło i proszki) odbierano bezpośrednio od producentów. W ciągłej sprzedaży posiadano jedynie papierosy „Popularne”, ponieważ zbyt mały przydział „Klubowych” nie wystarczał na pokrycie pełnego zaopatrzenia. Odczuwano w tym czasie także trudności z realizacją dostaw proszku do prania oraz problemy kadrowe na stanowiska magazynierów i ekspedytorów.
  Istotnym zadaniem wałeckiej RSW „Prasa-Książka-Ruch” był kolportaż prasy. Realizowano go w oparciu o sprzedaż komisową oraz prenumeratę. Przy pomocy taksówek oraz autobusów PKS dostarczano poszczególne tytuły prasowe do określonych punktów sprzedaży w mieście i powiecie. Prasę do Wałcza przywożono z Poznania. W sprzedaży dostępny był m.in. „Ekspres Wieczorny”, „Kurier Polski”, „Przegląd Sportowy”, „Motor”, „Magazyn Rodzinny”, „Gospodyni” oraz „Kobieta i Życie”. Z tytułów lokalnych można było zakupić „Tygodnik Pilski”. Opóźnienia w rozprowadzaniu czasopism wynikały najczęściej z powodu zamkniętego szlabanu przy pilskiej PKP, problem ten niejednokrotnie poruszano na zebraniach Komitetu Wojewódzkiego PZPR.
  W 1986 roku dokonano na terenie Wałcza kapitalnego remontu 6 kiosków. Stan techniczny obiektu biurowego, ekspedycji prasy i magazynów kwalifikował się do malowania oraz modernizacji elewacji zewnętrznej. W celu poprawy warunków socjalnych podjęto remont kotłowni i instalacji co. W zakresie usług transportowych pojawiły się kłopoty z transportem zastępczym.
  Na przełomie 1985/86 r. w wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzono w wałeckim przedsiębiorstwie przypadki łamania dyscypliny pracy. Zwolniono wówczas 53 osoby, udzielono 56 upomnień, 16 nagan oraz 33 pouczenia. Absencja chorobowa wyniosła 2017 dni…

Wałeckie meldunki

  Życie społeczno-gospodarcze naszego regionu odzwierciedlała w PRL-u m.in. prasa partyjna. Oto kilka przykładów.

„POKAZ MODY” (1960)

  Z inicjatywy Powszechnej Spółdzielni Spożywców w Wałczu zorganizowano w mieście pokaz mody. Zainteresowanie pokazem przeszło ponoć najśmielsze oczekiwania organizatorów. Wypełniona po brzegi sala „Centralnej” spontanicznie reagowała na prezentowane modele. Bawiono się w rytm piosenek wykonanych przez orkiestrę PDK. Celem pokazu było przedstawienie produkcji „Społem” oraz popularyzacja mody wiosennej.

„PRASOWANIE SŁOMY” (1960)

  W kwietniu 1960 r. odbyło się w Człopie walne zebranie członków Gminnej Spółdzielni. Zgodnie ze statutem i wynikami bilansu miano zatwierdzić do wypłaty kwotę 65 tys. zł tytułem dywidendy. Nieoczekiwanie padł wniosek poparty jednogłośnie przez wszystkich członków. Połowę przysługujących pieniędzy postanowiono przeznaczyć na zakup maszyny do prasowania słomy. Zakupioną maszynę rolnicy przekazali zarządowi GS. Drugiej połowy nadwyżki postanowiono również nie pobierać, ale przeznaczyć ją w całości na uzupełnienie udziałów do wysokości 200 zł – dotąd bowiem indywidualny udział członka wynosił 100 zł.

„SALA KONCERTOWA CZY BECZKA ŚLEDZI?” (1961)

  W dniu 4 listopada 1961 roku wystąpił w Wałczu zespół estradowy artystów radzieckich z republik środkowoazjatyckich. Spora część publiczności niewiele mogła z koncertu zobaczyć i usłyszeć, była z tego faktu rozgoryczona i niezadowolona. Główny „grzech” polegał na wpuszczeniu dużej ilości widzów, w ten sposób na sali zapanował tłok i harmider. W odbiorze koncertu przeszkodził szum, krzyk i dym z papierosów. Imprezę podsumowano w następujący sposób: „W takich warunkach można tylko współczuć widzom i podziwiać artystów radzieckich, którzy w tak trudnych warunkach wykonali bardzo interesujący program i pozostawili jak najlepsze wspomnienia”.

„CENNA INICJATYWA” (1963)

  W 1963 r. w wałeckim POM-ie obradowała Konferencja Samorządu Robotniczego, która wystąpiła do załogi z projektem czynu produkcyjnego. Załoga postanowiła m.in. do końca marca br. zakończyć remonty sprzętu potrzebnego do prac wiosennych, zorganizować pogotowie techniczne oraz zobowiązała się do podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Zaplanowano również zorganizowanie trzech brygad, które miały przystąpić do współzawodnictwa o tytuł Brygady Pracy Socjalistycznej.

„SPEŁNIONY POSTULAT” (1968)

  Kółko rolnicze z Rudek od kilku lat ubiegało się o zainstalowanie tzw. dystrybutora materiałów pędnych. Starania o dystrybutor wznowiono w trakcie kampanii przedjazdowej. Postulat organizacji partyjnej podczas V Zjazdu PZPR zrealizowali monterzy z wałeckiego POM-u.

„NIECH WIEDZĄ SĄSIEDZI” (1972)

  Wymiana dorobku kulturalnego w naszym regionie nie miała bogatych tradycji. Z problemem zmierzyli się wałeccy działacze kultury, którzy po konsultacji ze swoimi sąsiadami zza powiatowej miedzy – działaczami złotowskimi, postanowili w czasie Dni Oświaty Książki i Prasy w dniach 2-7 maja zorganizować w Złotowie „Tydzień Kultury Wałeckiej” – cykl imprez popularyzujący dorobek kulturalny powiatu wałeckiego. W drodze rewanżu w przyszłości miał się odbyć w Wałczu „Tydzień Kultury Złotowskiej”. W ramach „Tygodnia” zaplanowano prezentację najlepszych zespołów artystycznych. Nie wiadomo, czy pomysł spotkał się z przychylną opinią wałeckiego społeczeństwa.

„KÓŁKOWA MECHANIZACJA” (1972)

  W maju 1972 r. obradował w Wałczu powiatowy zjazd kółek rolniczych. Jedną z omawianych spraw była kółkowa mechanizacja. Podczas dyskusji wykazano, że każdy zestaw maszynowy w powiecie wałeckim przepracował w ciągu całego roku ponad 1000 godzin. Kiepsko było natomiast z terminowością oraz jakością świadczonych usług. Rolnicy skrytykowali m.in. przejawy niegospodarności oraz brak konserwacji sprzętu rolniczego. Sporo uwag padło również pod adresem rad użytkowników. Zarzucano im niesystematyczność w pracy, niską frekwencję na posiedzeniach oraz niewypełnianie funkcji kontrolnych wobec embeemów.

„O PUCHAR NACZELNIKA” (1973)

  We wrześniu 1973 r. w PGR Chude odbył się konkurs orki o puchar naczelnika gminy Wałcz. Do zawodów przystąpiło 17 traktorzystów, m.in. rolnicy indywidualni i pracownicy PGR. Zwycięzcą i zdobywcą pucharu został rolnik z Kłębowca, startujący na ciągniku Ursus C-328. Poza konkursem orki przeprowadzono dwie konkurencje sprawnościowe: przygotowanie pługa do pracy i cofanie przyczepy w bramkę z odległości 20 m. Zorganizowano także loterię i wystawę książek rolniczych.

„2 TYSIĄCE GODZIN” (1973)

  W 1973 r. Zarząd Powiatowy Związku Socjalistycznej Młodzieży Wiejskiej w Wałczu podsumował akcję „Każdy kłos na wagę złota”. Wzięło w niej udział 356 osób z 26 kół. Członkowie organizacji przepracowali ok. 2 tys. godzin na polach starszych rolników, zbowidowców i w pegeerach, pomagając przy zbożu i omłotach. Trzech członków koła przy POM w Mirosławcu podczas żniw dyżurowało w brygadzie remontowej przez 112 godzin. Był to „oczywiście” dyżur społeczny.

Wojewódzkie kontrole

  W 1976 roku Wydział Spraw Wewnętrznych Urzędu Wojewódzkiego w Pile skontrolował funkcjonowanie administracji gminnej w Dębołęce i Różewie. Wkrótce stwierdzono liczne uchybienia, wydano zalecenia usunięcia usterek oraz właściwego załatwiania spraw w przyszłości. W dniach 20-21 września 1976 r. przeprowadzono kompleksową kontrolę Urzędu Gminy w Dębołęce. Kontrola obejmowała sprawy wojskowe, ewidencji ludności i dowodów osobistych, sprawy społeczno-administracyjne, wykroczeń oraz Urzędu Stanu Cywilnego. W zakresie spraw wojskowych zbadano ewidencję przedpoborowych, poborowych, odroczenia zasadniczej służby wojskowej z tytułu jedynego żywiciela rodziny, przedterminowe zwolnienia z wojska, oczyszczanie terenów z niewypałów, zabezpieczenie tajemnicy państwowej i służbowej, akcję posłańczą oraz dowóz żołnierzy rezerwy do jednostek wojskowych.
  Rejestrację przedpoborowych przeprowadzono 21 listopada 1975 r. Ustalono m.in., iż strony rejestru przedpoborowych nie były ponumerowane, przesznurowane i opisane. W wykazie poszukiwanych przedpoborowych figurowało 5 osób. Nie wykazano natomiast, czy wszyscy poborowi z wykazu imiennego, przedłożonego przez Wojskową Komendę Uzupełnień w Wałczu zostali wpisani na listę. O odroczenie zasadniczej służby wojskowej na pobór wiosenny wpłynęło 6 podań, natomiast 3 o przedterminowe zwolnienie. Akcję profilaktyczną z zakresu manipulowania materiałami wybuchowymi przeprowadzili miejscowi nauczyciele. Zabezpieczenie tajemnicy państwowej i służbowej skontrolowano w czasie pracy. Poufne dokumenty wojskowe przechowywano w szafie pod zamknięciem, zabezpieczono w ten sposób jeden powielacz. W trakcie kontroli stwierdzono, iż maszyny do pisania i liczenia pozostawiano na biurkach. Akcja posłańcza nie była opracowana zgodnie z wytycznymi Urzędu Wojewódzkiego.
  W trakcie kontroli spraw społeczno-administracyjnych zbadano rejestry, wydane decyzje i ich zgodność z przepisami oraz pobieranie opłat skarbowych. Ustalono, iż na terenie gminy w skład zarejestrowanych stowarzyszeń wchodziły jedynie Kółka Rolnicze, jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Koło Polskiego Związku Wędkarskiego. Działalność prowadził również Związek Bojowników o Wolność i Demokrację, Związek Harcerstwa Polskiego, Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, Liga Obrony Kraju oraz Liga Obrony Przyrody.
  W okresie objętym kontrolą wpłynęły 2 podania o wydanie zezwoleń na odbycie zgromadzeń z okazji Bożego Ciała. Decyzję odmowną dla filii kościoła parafialnego wydano z uzasadnieniem i pouczeniem o przysługującym stronie prawie do wniesienia odwołania. W zakresie „zabaw publicznych” stwierdzono, iż głównymi organizatorami imprez były jednostki OSP i Komitety Rodzicielskie. Wykazano m.in. brak pouczenia o obowiązkach organizatora, które powinno widnieć na odwrocie zezwolenia na zabawy.
  W październiku 1976 r. skontrolowano Urząd Gminy w Różewie. Przedmiotem kontroli były skargi i wnioski, praca z sołtysami, realizacje wniosków i uchwał zebrań wiejskich przez naczelnika gminy, realizacja postanowień aktów normatywnych centralnych i wojewódzkich, realizacja uprawnień koordynacyjnych naczelnika gminy oraz realizacja zadań wynikających z programu „Przegląd Gmin”. Na podstawie decyzji wydanych przez naczelnika załatwiono 28 spraw w zakresie opieki społecznej, 12 spraw w zakresie przejmowania gospodarstw oraz 35 spraw w zakresie zobowiązań pieniężnych.
  W sołectwach gminy Różewo (Chwiram, Dzikowo, Gostomia, Różewo, Rutwica, Strączno, Nakielno, Rusinowo, Ługi Wałeckie, Przybkowo) odbyły się zebrania wiejskie. Na naradach z sołtysami zapoznano się z oceną realizacji podatków i opłat wiejskich, oceną realizacji świadczeń na NFOZ, ładem i porządkiem w gminie, sprawą wykorzystania rezerw, wynikami konkursu „Gmina - Mistrz Gospodarności” oraz rozwojem społeczno-gospodarczym gminy. Kontrola wykazała, iż urząd prawidłowo prowadził ewidencję aktów normatywnych nie publikowanych i kontrolę ich wykonania. Zarządzenia naczelnika nie budziły zastrzeżeń pod względem prawnym. Tematyka narad koordynacyjnych dotyczyła realizacji programu porządkowania gminy, spraw skupu i kontraktacji płodów rolnych, żywca, szybkiego i terminowego przebiegu akcji żniwnej oraz akcji wykopkowej.
  Odnośnie wykroczeń stwierdzono, że w okresie od 1 stycznia 1976 r. zarejestrowano 39 wniosków o ukaranie. Rozpoznano 36 spraw, w tym 2 w postępowaniu nakazowym, jedną w postępowaniu przyśpieszonym, natomiast pozostałe na rozprawach. Wokandy były wypełniane prawidłowo, nie wpisywano jednak godzin, na które wyznaczano poszczególne sprawy. Poziom orzecznictwa uznano za zadowalający. Wykazano również, iż „politykę represyjną uprawiano” w sposób prawidłowy. Na 35 wymierzonych grzywien 9 mieściło się w granicach do 1 tys., natomiast 9 powyżej 3 tys. W 6 wypadkach wymierzono grzywny za kierowanie pojazdami mechanicznymi pod wpływem alkoholu. Takie orzeczenia karne podawano często do publicznej wiadomości.
  W zakresie stosowania przepisów proceduralnych i materialnych stwierdzone uchybienia dotyczyły kradzieży kiszonki oraz wyrębu wałków opałowych. Kontrola dotyczyła również spraw ewidencji ludności i dowodów osobistych. Rejestry mieszkańców stałych prowadzono w formie książkowej. Braki w zapisach dotyczyły zawodu i miejsca pracy, stosunku do powszechnego obowiązku wojskowego oraz stanu cywilnego. W organie ewidencji ludności prowadzone były kontrolki, zgodnie z zapisami w rejestrach mieszkańców stałych i skorowidzach pobytu czasowego.
  Kontrole przeprowadzano również w późniejszych latach. W 1978 r. Wojewódzki Inspektorat Obrony Cywilnej w Pile skontrolował magazyny sprzętu techniczno-wojskowego terenowych oddziałów samoobrony oraz magazyny sprzętu OC Kombinatu Budownictwa Komunalnego i Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Magazyny chronione były przez posterunki Milicji Obywatelskiej oraz placówki Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej. W wyniku kontroli stwierdzono niewłaściwą konserwację sprzętu. Wykazano brak talkowania, natłuszczania części metalowych oraz przeszuszania sprzętu wykonanego z gumy. Wskazano również na brak regularności przeprowadzania zabiegów konserwacyjnych w nakazanych instrukcją terminach. Nie wszystkie magazyny wyposażono w sprzęt przeciwpożarowy. Piece akumulacyjne do utrzymania odpowiedniej temperatury w pomieszczeniach magazynowych w Mirosławcu i Jastrowiu nie były podłączone.
  Starano się modernizować i rozbudowywać istniejące magazyny, np. na remont bazy w Człopie przydzielono 40 tys. zł. Konserwację sprzętu przeprowadzono w Szydłowie.

Z życia wzięte

  Odsłaniamy nieznane wydarzenia społeczno-polityczne, jakie miały miejsce w naszym regionie przeszło pół wieku temu. Na wybranych przykładach przeanalizujmy ówczesne realia PRL-u.

LUDNOŚĆ UKRAIŃSKA

  Do większych skupisk ludności ukraińskiej zaliczano wówczas Nadarzyce, Jagolice, Sypniewo i Szwecję. Nad problematyką ukraińską dyskutowano m.in. na posiedzeniach Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Wałczu. W 1956 r. Wydział Oświaty przeprowadził rozeznanie w celu ustalenia punktów nauczania języka ukraińskiego. Planowano zorganizowanie specjalnego kursu dla nauczycieli oraz uzupełnienie księgozbioru w języku ukraińskim w świetlicy w Nadarzycach. Podjęto również decyzję o założeniu chóru oraz zespołu artystycznego.
  Na jednym ze spotkań Prezydium PRN, Stefan Kołtan wskazał na „biurokratyczny” stosunek władz administracyjnych do ludności ukraińskiej. Wspomniał o 70-letniej mieszkance z Mirosławca, pozostającej bez środków do życia, starającej się o wyjazd do córki. Wyjazd utrudniała Wojewódzka Rada Narodowa w Koszalinie, pomimo zgody WRN z Rzeszowa na przybycie kobiety. Takich przypadków było więcej…

NIELEGALNA DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZA

  W 1959 r. Wydział Przemysłu Prezydium PRN w Wałczu przeprowadził analizę nielegalnej działalności gospodarczej. Zagadnienie koncentrowano w powiecie wałeckim m.in. w branży budowlanej (malarstwo, murarstwo, brukarstwo), skórzanej (garbarstwo skór baranich i futerkowych, szewstwo), włókienniczo-odzieżowej (gręplarnie wełny, dziewiarstwo, hafciarstwo i koronkarstwo) oraz spożywczej (śrutowanie zbóż).
  Analiza wykazała, iż produkcja oraz usługi podziemia gospodarczego maskowane były przez społeczeństwo wiejskie. Przyjęto tezę, iż uspołecznione instytucje oraz urzędy korzystały z usług „dzikich” rzemieślników, z uwagi na niższą opłatę za wykonawstwo. W walce z podziemiem podjęto rzetelniejszą współpracę z Wydziałem Finansowym, z Zarządem Cechu Rzemiosł Różnych w Wałczu oraz z Zakładem Doskonalenia Rzemiosła w Słupsku…

AKCJA OSIEDLEŃCZA

  W 1953 roku w ramach akcji osiedleńczej na terenie powiatu wałeckiego osiedlono 12 rolników. Gospodarstwa indywidualne przekazano m.in. w Witankowie, Kłębowcu, Marcinkowicach i Nadarzycach. Jedną rodzinę umieszczono w spółdzielni produkcyjnej w Dolaszewie. Rolnicy otrzymali wsparcie finansowe z kredytów inwestycyjnych na zakup koni, krów, drobnego inwentarza żywego oraz sprzętu rolnego. Rolnik z Witankowa po zaciągnięciu pożyczki przeznaczył ją na inny cel, opuścił gospodarstwo i wyjechał w nieznanym kierunku. Sprawą zajęła się prokuratura.
  W wyniku akcji odbudowy zagród wytypowano do remontu 30 obiektów. Stwierdzono poważne zdewastowanie zagrody w gromadzie Hanki, brakowało m.in. klamek i krążków kuchennych. W celu usprawnienia akcji osiedleńczej Wydział Rolnictwa PPRN w Wałczu przeprowadził pogadanki z zawiadowcami stacji kolejowych. W wytycznych pojawił się zakaz podstawiania wagonów pod załadowanie mienia rolników, nie posiadających formalnego zezwolenia na wywóz…

SPÓŁDZIELNIA KRAWIECKA

  Młodzieżowa Spółdzielnia Pracy Krawieckiej im. „Hanki Sawickiej” prowadziła działalność gospodarczą w zakresie krawiectwa. Punkty usługowe istniały w Wałczu, Tucznie, Marcinkowicach i Sypniewie. W 1953 roku zorganizowano dla „narybku” rzemieślniczego dwa kursy szkoleniowe, przy udziale kierownika Referatu Przemysłu, który zreferował „naukę o Konstytucji”…

BIBLIOTEKI

  W 1952 roku w Gminnej Bibliotece Publicznej w Trzebinie zaprezentowano wystawę o radzieckich publikacjach. Popularyzowano przy okazji następujące zagadnienia: „Walka o Pokój”, „Dni Oświaty Książki i Prasy” oraz „Święto Pracy”. Dla uczczenia 60-tej rocznicy urodzin Bolesława Bieruta zobowiązano podnieść stan czytelnictwa o 10 %.
Popularne w tym okresie okazało się międzybiblioteczne współzawodnictwo pracy, w którym brały udział wszystkie biblioteki oraz punkty biblioteczne. Wyniki współzawodnictwa miały ocenić pracę bibliotekarzy. W zakresie kontroli i nadzoru Biblioteka Powiatowa w Wałczu dokonała 37 lustracji. W ramach instruktarzu przeprowadzono 8 odpraw roboczych…

WYBORY

  Podczas kampanii wyborczej do sejmu w 1952 r., we wszystkich lokalach wyborczych powiatu wałeckiego wywieszono portrety najwyższych dostojników komunistycznej Polski Ludowej. Zadbano o oświetlenia nocne, hasła propagandowe, urny, zasłony, stoły, krzesła, materiał kancelaryjny oraz ORMO, które odpowiadało za nocne zabezpieczenie lokali wyborczych. W poszczególnych obwodach dokonano spisu mieszkańców, na dzień 22 października 1952 r. – 27.347 osób.
Zawiadomienia w sprawie wyborów dostarczał m.in. Związek Młodzieży Polskiej. W porozumieniu z Komitetami Frontu Narodowego, Komitetami Partyjnymi oraz Prezydiami Rad Narodowych wytypowano aktyw pomocniczy do 3 osób na obwód…

KOLEGIA ORZEKAJĄCE

  Kolegium Orzekające przy Prezydium PRN w Wałczu rozpatrzyło w trzecim kwartale 1953 r. 316 spraw. Wykroczenia dotyczyły m.in. ruchu drogowego, obowiązkowych dostaw zboża oraz służby w Powszechnej Organizacji Służba Polsce. Nie wszyscy członkowie uczestniczyli w posiedzeniach kolegiów. W rozmowie z referatem karno-administracyjnym jeden z oskarżonych oświadczył: „Nie zawracajcie mi głowy”.
Przy MRN w Człopie rozpatrywano wykroczenia w zwalczaniu stonki ziemniaczanej, w Jastrowiu natomiast dyskutowano nad ustawą przeciwalkoholową.

dr Przemysław Bartosik

Dodano: 19-08-2016

W dolinie Drawy i Gwdy

  W 1852 roku na dolnej Drawie zbudowano pierwszą na Pomorzu Zachodnim przepławkę dla ryb wędrownych. Kolejna powstała kilkanaście kilometrów od Człopy, przy tamie ówczesnej karbidowni, w Kamiennej k. Głuska. To tu uruchomiono elektrownię wodną, stanowiącą po dziś dzień na terenie Drawieńskiego Parku Narodowego najciekawszy zabytek techniki o randze ogólnopolskiej. Podobna elektrownia powstała nad rzeką Gwdą w Ptuszy k. Jastrowia. Podczas letnich wędrówek warto odwiedzić te obiekty.
  W XIX wieku w okolicy Jastrowia powstało kilka zakładów przemysłowych założonych przez szczecińskiego kapitalistę, kupca Kühnemanna. W 1880 r. zakupił on siedemsethektarowe dobra należące niegdyś do młyna w Ptuszy – własności Bedków. Rozciągały się one na południe od wsi, wzdłuż Gwdy, aż do wysokości Tarnówki w powiecie złotowskim. Na tym odcinku rzeki rozpoczęto pogłębianie Gwdy parową pogłębiarką i po zbudowaniu zapory zainstalowano turbiny o łącznej mocy 350-400 koni mechanicznych. W 1895 r. rozpoczęto budowę krochmalni, która tworzyła całość z zakupionym przez Kühnemanna w roku 1896 młynem w Ptuszy. Oba zakłady, połączone z koleją przez drugą bocznicę, pracowały również na „białym węglu”. Wykorzystano do tego spadek potoku Zimna (pośredni dopływ Gwdy) o mocy 35 KM.
  W 1898 r. powstała koło stacji kolejowej parowa cegielnia wytwarzająca 3,5 mln cegieł i 1,5 mln rur melioracyjnych. Z leżącej opodal żwirowni czerpano na eksport żwir, a także wytwarzano na miejscu cementową dachówkę falistą. Z czasem założona została lokalna siłownia elektryczna, która zaopatrywała w prąd elektryczny wszystkie zakłady i kolejki dojazdowe. Wydobywano również węgiel brunatny, który choć małej wielkości, używany był podczas I wojny światowej i po wojnie do wypalania cegły. Całe przedsiębiorstwo nazywało się „Ottona Kühnemanna Zakłady na Gwdzie w Ptuszy”.
  Elektrownia wodna „Kamienna” reprezentuje charakterystyczny dla początków XX w. model hydroelektrowni stanowiąc na terenie Drawieńskiego Parku Narodowego najciekawszy zabytek techniki o randze ogólnopolskiej. Została zbudowana na rzece Drawie poniżej Głuska (kilkanaście kilometrów od Człopy), przy małej osadzie założonej w XVIII w. w miejscu dawnej smolarni. Włączenie Kamiennej do majątku Głusko nastąpiło w 1820 roku. Już po upływie 5 lat od wybudowania pierwszej elektrowni na świecie, w 1896 r. podjęto pierwsze prace związane z budową siłowni wodnej. Tuż przy fabryce karbidu, powyżej stopnia wodnego młyna, powstał stopień wodny obecnej elektrowni. Przemysłową eksploatację elektrowni wodnej o mocy 0,96 MW datuje się na rok 1903. Początkowo prąd wykorzystywany był do produkcji karbidu, ale już wkrótce w miarę rozbudowywania sieci linii przesyłowych, wytwarzany prąd pokrywał zapotrzebowanie na energię pobliskich powiatów. W 1921 r. hydroelektrownia została włączona do sieci ogólnokrajowej. Fakt projektowanej rozbudowy w 1941 r. istniejącej elektrowni i stworzenie innych stopni wodnych na rzece, świadczy nie tylko o jej bardzo dobrym wyposażeniu czy funkcjonowaniu, ale również o odpowiednim położeniu.
  Do dzisiejszego dnia niezmienione pozostaje wyposażenie obejmujące dwa hydrozespoły z turbinami Francisa z 1893 i 1898 roku firmy Escher Wyss z Ravensburga (Szwajcaria), generatory produkcji AEG z Berlina oraz regulatory systemu Voitha. Bardzo ciekawa jest również umieszczona w hali maszyn zabytkowa suwnica z 1909 roku. Uwagę zwracają także dwa jazy robocze doprowadzające wodę do turbin, trójkomorowy jaz jałowy, umiejscowioną na prawym ramieniu 21-komorowa przepławka dla ryb oraz obecnie nie wykorzystywana pochylnia dla tratew. O oryginalności architektury ówczesnych czasów świadczą zabytkowe budynki, do których należą: budynek główny, budynek gospodarczy i rozlewnia z transformatorownią. W 1945 roku majątek dawnego przedsiębiorstwa niemieckiego w tym elektrownia w Kamiennej przekazane zostały Zjednoczeniu Energetycznemu Okręgu Poznańskiego. Obecnie elektrownia podlega Zakładowi Energetycznemu w Gorzowie Wielkopolskim. Jej moc zainstalowana wynosi 960 KW.
  Na zakończenie ciekawostka. W okresie międzywojennym w Człopie rozpatrywano możliwość budowy w okolicach miasta na rzece Cieszynce (Deszli) zapory spiętrzającej wodę, co pozwoliłoby na zainstalowanie 2 turbin zdolnych dostarczyć prąd elektryczny dla miasta i okolicy. Punktem wyjścia dla podjęcia prac projektowych były pomiary w terenie, które potwierdziły, że na wybranym, stosunkowo krótkim odcinku rzeki, różnica poziomów wynosiła 6,3 m. Ogólny koszt realizacji projektu oszacowano wstępnie na 180.000 DM. Podjęte zostały wiercenia próbne gruntu, aby ustalić wytrzymałość podłoża. Projekt nie został zrealizowany ze względu na wybuch wojny w 1939 roku.

dr Przemysław Bartosik

Dodano: 18-08-2016

1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  
19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  
35  36  37  38  39  40  41  42  43  44  45  46  47  48  49  50  
51  52  53  
  Program działania  |   Struktura  |   Kontakt  
Copyright © RTHZW - WAŁCZ 2008-2017
Projekt i wykonanie: